Znowu nie zabrakło rutyny – Bolek i Dominika

Na początku grudnia 2012 w Białymstoku zmarł 13 – sto miesięczny Bolek. Rodzice bezskutecznie usiłowali pomóc odwiedzając na dwa tygodnie przed śmiercią kolejno lekarzy, w ocenie których inne niż zwykłe zachowanie dziecka było powodem ząbkowania.

Ostatecznie podstawowe badanie krwi, wykonane prywatnie z inicjatywy rodziców, za które zapłacili 10 złotych – wykazało białaczkę szpikową.

W niecałe trzy miesiące po tej śmierci do Bolka dołączyła niewiele starsza Dominika. Jej mama tez robiła wszystko by ocalić córkę. Dyspozytor stwierdził, że to nie ich kompetencje i odesłał rodzica w inne miejsce. Tam natomiast lekarz udzielił wsparcia – „na telefon” konającemu dziecku!

Wspólnym mianownikiem obydwu śmierci – nie był system, lecz człowiek, któremu po raz kolejny zabrakło wyobraźni, za to nie zabrakło rutyny.

Już dawno temu zrodził się pomysł, żeby Jurek Owsiak pomyślał o wspieraniu ofiar błędów lekarskich, tych którzy mieli więcej szczęścia od naszych maleństw – i jeszcze żyją. Pompowanie gigantycznych kwot w sprzęt, z którego nie można skorzystać – mija się z celem.

Ucichły i opadły już emocje po wyroku w/s dr G.

Wydaje się, że echem tej sprawy stały się zagadnienia marginalne dla błędów lekarskich. Postać samego oskarżonego została jeszcze w trakcie odczytywania wyroku niemal całkowicie zmarginalizowana, tak jak postawa wobec zarzucanych i ostatecznie udowodnionych czynów.

Zbigniew Ziobro, który w swojej najbliższej rodzinie zetknął się z błędami lekarskimi – był wydawałoby się szczególnie zainteresowany wyeliminowaniem lub ograniczeniem patologicznych zjawisk. I to dla poszkodowanych była jakaś nadzieja.

Dziwi natomiast stanowisko prokuratury, która rozpatrując sprawę zwykłego Kowalskiego – robi wszystko w kierunku, by jej nie wyjaśnić a umorzyć, a tu proszę – niezadowoleni z wyroku. To i tak sukces, że doprowadzili w ogóle do procesu.

W Nowym Roku

Z Nowym Rokiem – nowe koncepcje.

bledylekarskie.pl – będą uczestniczyły w informowaniu społeczeństwa w zakresie problematyki, którą się zajmują i w większym niż dotychczas stopniu pozwolą sobie na dygresję i przemyślenia w sprawach szczególnie istotnych dla poszkodowanych pacjentów.

Pozwoli to nie tylko reagować na zapotrzebowanie ale i wykształci konieczny ruch dyskusji wobec zagadnień o których nie sposób milczeć.